„Chornobyldorf. Opera archeologiczna”

Na przełomie października i listopada w Kiowie odbędzie się wyjątkowe wydarzenie kulturalne. W Arsenale Sztuki po raz pierwszy zostanie wystawiona „Chornobyldorf. Opera archeologiczna”, która przygotowali związani z kijowską Nową Operą kompozytorzy – Roman Hryhoriew i Ilja Razumejko.

– Ważne jest to, że nie jest to opera o Czarnobylu. Powstały już o nim świetne narracje. W literaturze jest Swietłana Aleksijewicz, w filmie – serial od HBO. Powtarzać to, robić operę dokumentalną albo jakąś społeczno-ekologiczną, z pewnością nie ma już sensu – mówi Ilja Razumejko w rozmowie z serwisem The Claquers.

Historia powstania opery rozpoczęła się od wyprawy twórców do miejscowości Zwentendorf nad Dunajem, położnej w odległości 50 kilometrów od Wiednia. W 1978 r. wybudowano tam elektrownię jądrową, której z powodu protestów i ogólnokrajowego referendum nigdy nie uruchomiono. – Od razu pomyśleliśmy, że to antyteza Czarnobyla. „Czarnobyl, który nie wybuchł”. To był punkt wyjścia dla inspiracji tej opery – zaznaczają kompozytorzy.

W 1986 r. doszło do katastrofy na ukraińskim Polesiu, która podzieliła świat i historię ludzkości na „przed” i „po” Czarnobylu. Dziś obie stacje stały się antyutopijnymi zabytkami archeologicznymi przedstawiającymi całe epoki: demokrację w Austrii i Europie Środkowej oraz sowiecki totalitaryzm na Ukrainie.

Roman Hryhoriew zaznaczył, że „kreacja opery jest oparta na metodzie wielopoziomowej archeologii kulturowej i medialnej, pracy ekspedycyjnej i prób rezydenckich”. W tworzeniu wzięli udział członkowie Nowej Opery w Kijowie, a także artyści z Ukrainy i Austrii. Warto zaznaczyć, że konsultantem ds. Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia był Aleksander Sirota.

Opis opery:

Opera opowiada o potomkach ludzkości, którzy przeżyli serię katastrof spowodowanych przez człowieka, klimat, a także epidemii, i na gruzach elektrowni jądrowej budują postapokaliptyczną osadę. Próbują odtworzyć zaginiony świat wysokich technologii przy pomocy przedstawień archeologicznych – rytuałów, których instrukcje zawarte są w „Kodeksie Chornobyldorfu”.

Na podstawie znalezionego kodu rekonstruują fragmenty niegdyś wybitnej muzyki, nauki i filozofii, zmieniając formuły rozpadu radioaktywnego w mikrotonalne harmonie, starożytne instrumenty ludowe w generatory dźwięku i instrumenty laboratoryjne, mieszając fragmenty chrześcijańskich mszy z panteistycznymi obrzędami i polifonicznymi pieśniami ludowymi. Jednocześnie uniwersalne znaki i symbole, ponownie źle zinterpretowane, stopniowo rozpłyną się w białym szumie natury.

Klip reklamowy:

Premierowe wystawienia 31 października i 1 listopada w Arsenale Sztuki przy ul. Ławrskiej 10-12 w Kijowie.

Szczegóły na profilu opery na Facebooku.

(radiosvoboda.org, theclaquers.com)