– Często robię akty w górach, w lasach, na pustyniach, w starych sztolniach czy opuszczonych budynkach, ale głównie dla siebie samego. W Strefie też robiłem akty bez jakiegoś konkretnego celu. Po prostu strasznie mi się podobały wyjątkowe lokalizacje, których nie ma nigdzie indziej – mówi w rozmowie z Licznikiem Geigera fotograf Michał Szozda, autor kalendarza […]

Czytaj dalej