Dzisiaj, minęły równo dwa lata od momentu, kiedy zaczęłam pracę w Czarnobylu. 7 października 2016 r. odbyła się moja pierwsza i niezależna dwudniowa wyprawa do Strefy Wykluczenia. I prawdopodobnie zapamiętam tę datę na zawszę, choćby dlatego, że podczas mojego pierwszego wyjazdu: Trzy razy zgubiłam się w Prypeci. Muszę tu oddać hołd mojej twarzy pokerzysty, że nikt […]

Czytaj dalej

„W Zonie nie ma niczego martwego. Wszystko żyje. Nawet Prypeć. Ona nadal żyje swoim życiem, ale nie takim, którym byśmy chcieli. Miasto, jakim ono było, zniknęło, umarło. Na jego miejscu jest inne miasto” – pisze o swojej nielegalnej wyprawie do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia Aleksander Kupnyj, dziennikarz, fotografik, były pracownik elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Pragnienie nielegalnej […]

Czytaj dalej

– Elektrownie jądrowe to bardzo wygodny argument dla przeciwników establishmentu i większości ekologów. Warto jednak podkreślić, że niektórzy ekolodzy „nawrócili się” na energetykę jądrową. Stwierdzili, że – nawet biorąc pod uwagę Czarnobyl – to jest to mniejsze zagrożenie niż spalanie kopalin – mówi w drugiej części rozmowy z Licznikiem Geigera prof. Jerzy Niewodniczański. Specjalista w […]

Czytaj dalej

– Dzięki Czarnobylowi dowiedzieliśmy się, jak taka awaria może powstać, jak przebiega i jakie są jej skutki. Poza tym awaria ta przyspieszyła powstanie dwóch konwencji międzynarodowych: o zawiadamianiu o awarii jądrowej i o pomocy w przypadku awarii – mówi specjalista w zakresie geofizyki jądrowej, technicznej fizyki jądrowej oraz bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej prof. Jerzy […]

Czytaj dalej

– Mogłem przejść się po górnej płycie czynnego reaktora jądrowego numer 3. Zaglądałem też do przechodzącego przez rdzeń reaktora kanału, w którym przeprowadzano tzw. usieciowienie krzemu. Polega to na tym, że pracownik na specjalnej lince spuszcza próbkę krzemu w głąb reaktora. Mogliśmy zaglądać praktycznie wszędzie i wszystko fotografować – opowiadał w rozmowie z Licznikiem Geigera […]

Czytaj dalej

– Ciekawym i praktycznie zupełnie nieznanym wątkiem jest chociażby początkowa wiara, z góry przyjęte założenie, że był to atak terrorystyczny. Rano, 27 kwietnia, czyli dobę po rozpoczęciu awarii, z Kijowa przyjechała grupa śledczo-dochodzeniowa, której zadaniem było zebranie i zabezpieczenie śladów – opowiada w rozmowie z Licznikiem Geigera dr inż. Marek Rabiński z Narodowego Centrum Badań […]

Czytaj dalej

– Obserwuję, jak ruiny cywilizacji poprzemysłowej, ślady działalności człowieka są odzyskiwane przez naturę. Jak budowle są rozsadzane przez korzenie drzew, jak zwierzęta opanowują te tereny, jak wykorzystują je w bardzo czasami specyficzny sposób – mówi w rozmowie z Licznikiem Geigera dr inż. Marek Rabiński z Narodowego Centrum Badań Jądrowych, który od lat odwiedza Czarnobylską Strefę […]

Czytaj dalej

– Chciałem udowodnić samemu sobie, czy faktycznie dam radę przetrwać tak długo. Pięć dni w Zonie to już jest dużo, ale wydaje mi się, że te pięć dni każdy potrafiłby tam przeżyć. Chciałem udowodnić sobie, że potrafię być tam miesiąc – powiedział w rozmowie z Licznikiem Geigera stalker Staszek, który aż 33 dni przebywał nielegalnie w […]

Czytaj dalej

W najnowszym numerze pisma „Politeja” ukazał się artykuł Anny Dudy pt. „Czarnobyl w strefie postpamięci. O narracji przewodnickiej Aleksandra Siroty – »Mera« Prypeci”. Ukazuje on, jak pamięć o katastrofie w Czarnobylu jest rekonstruowana a następnie przekazywana w narracji przewodników. Badaczka prezentuje ten proces na przykładzie Aleksandra Siroty – byłego mieszkańca Prypeci i szefa organizacji Centr […]

Czytaj dalej

– W moim życiu to było pewne zwycięstwo. Do tej chwili w moim życiu nie układało się najlepiej – mam duże problemy ze zdrowiem. Ale kiedy po raz pierwszy poszedłem do Strefy, stanąłem na dachu jednego z budynków w Prypeci i spojrzałem na elektrownię jądrową, to się popłakałem i powiedziałem sobie: “Jestem lepszy niż myślałem! Mogę […]

Czytaj dalej

– Uważam, że dopóki jeżdżę nielegalnie w dobrej wierze, nie dewastuję tam niczego i robię to tylko dla siebie lub dla osób, z którymi jadę, to nie robię niczego złego – mówi w rozmowie z Licznikiem Geigera stalker Staszek, który był kilkanaście razy – legalnie i nielegalnie – w Strefie Wykluczenia. – Powiedziałbym, mówiąc w […]

Czytaj dalej

„Mój lęk wysokości objawiał się paraliżującą niechęcią do patrzenia w dół, zbliżania się do barierek oddzielających mnie od takiej czy innej przepaści, czy wchodzenia na drabiny. Unikałem też wchodzenia na niedostatecznie moim zdaniem umocowane platformy widokowe, to jednak dziedzina bardziej zahaczająca o strach. Do czasu” – pisze w felietonie Bartłomiej Ratajski, który dwukrotnie – w […]

Czytaj dalej