Kultura i turystyka w strefie wykluczenia

Nowe trasy turystyczne o nowych narracjach, zabezpieczenie lub nawet restauracja cennych kulturowo obiektów, a także zgłoszenie poszczególnych miejsc na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Tak można podsumować ostatnie rozmowy przedstawicieli agencji zarządzającej strefą wykluczenia, ukraińskiego resortu kultury i Państwowej Agencji Rozwoju Turystyki Ukrainy.

Delegacja tych trzech instytucji odwiedziła Czarnobylską Strefę Wykluczenia. Podczas rozmów z kierownictwem Państwowej Agencji Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia omówiono m.in. rozwój potencjału turystycznego Zony.

W spotkaniu wyjazdowym udział wzięli: szef agencji zarządzającej strefą wykluczenia Sergiej Kałasznik, jego zastępca Maksym Szewczuk, minister kultury i polityki informacyjnej Oleksandr Tkaczenko, jego zastępczyni Switłana Fomienko, a także szefowa Państwowej Agencji Rozwoju Turystyki Ukrainy Mariana Oleskiw.

Podczas wizyty w Zonie delegacja zwiedziła m.in. punkt widokowy przed IV energoblokiem, miasto Prypeć, miasteczko Czarnobyl-2, a także ekspozycję etnograficzną „Pamięć o ojczystym kraju” i kompleks „Gwiazda piołun” w Czarnobylu. Delegacja spotkała się także z przedstawicielami firm turystycznych działających w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia.

Minister kultury Oleksandr Tkaczenko zaznaczył, że celem wszystkich wymienionych wcześniej instytucji jest rozwijanie strefy wykluczenia jako celu turystycznego i umieszczenie poszczególnych obiektów na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Będzie to jednak poprzedzone szeregiem kroków, w tym zaproszeniem kuratorów sztuki i opracowaniem tras turystycznych o nowych narracjach, zaangażowaniem konserwatorów sztuki, zabezpieczeniem cennych obiektów, a nawet ich częściową restauracją.

– W ramach projektu: „Magnesy Ukrainy: Czarnobyl” wiele uwagi poświęca się rozwojowi turystyki, projektom badawczym, przyciąganiem nowych inwestycji i misji edukacyjnej. W związku z Czarnobylem musimy zmienić narrację na „tworzyć, nie szkodzić”, „działać odpowiedzialnie” i „lepiej zapobiegać niż usuwać” – powiedział Maksym Szewczuk z zarządu Zony.

Zobacz zdjęcia: