Ukraina potwierdziła śmierć kolejnego gwardzisty z jednostki wojskowej 3041, który ochraniał elektrownię jądrową w Czarnobylu w pierwszych dniach inwazji rosyjskich wojsk. Walerij Ołeksijenko zginął 24 stycznia 2024 r. w katastrofie raszystowskiego samolotu Ił-76, którym był transportowany. 31 stycznia 2026 r. jego ciało powróci do Sławutycza.
Walerij Ołeksijenko urodził się 3 grudnia 1973 r. we wsi Kałużyńce w obwodzie czernihowskim. W 1991 r. ukończył szkołę w sąsiedzkiej wsi Sokyrynci. Cztery lata później przeprowadził się do Sławutycza. Tam pracował m.in. w przedsiębiorstwach remontowo-budowlanych.
4 sierpnia 2003 r. został powołany do jednostki wojskowej 3041, ochraniającej elektrownię jądrową w Czarnobylu. Służbie w Gwardii Narodowej Ukrainy poświęcił ponad 20 lat. Był starszym kierowcą drugiego oddziału samochodowego plutonu logistycznego.
24 lutego 2022 r., w pierwszym dniu pełnoskalowej inwazji rosyjskich wojsk, Walerij Ołeksijenko został schwytany na terenie elektrowni w Czarnobylu. 23 miesiące spędził w raszystowskiej niewoli.
Zginął 24 stycznia 2024 r. w katastrofie samolotu Ił-76. „Samolot Ił-76, unoszący żołnierzy ku wolności nad obwodem biełgorodzkim, stał się dla nich ostatnią drogą. Walerij Iwanowicz zginął o krok od rodzinnego progu, pozostając wierny Ukrainie i swojej rodzinie do ostatniego tchnienia” – czytamy w komunikacie na profilu Rady Miejskiej Sławutycza na Facebooku.
Walerij Ołeksijenko w chwili śmierci miał 50 lat. Pozostawił brata Anatolija, żonę Switłanę, córki Waleriję i Wiktorię, a także syna Artioma.
31 stycznia br. jego ciało zostanie przetransportowane do Sławutycza. Z kolei 1 lutego ogłoszono dniem żałoby.



