Licznik Geigera

27 kwietnia. Ewakuacja Prypeci

Fot. Tomasz Róg
Fot. Tomasz Róg

26 kwietnia 1986 r. to data najczęściej przywoływana w kontekście awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Dzień później, 27 kwietnia, rozegrał się kolejny dramat — tym razem przede wszystkim ludzki. Rozpoczęła się ewakuacja terenów, które później nazwano strefą alienacji lub strefą wykluczenia.

Pierwszą miejscowością opuszczoną na zawsze przez mieszkańców była Prypeć. Satelickie miasto elektrowni istniało tylko 16 lat, z czego przez siedem miało prawa miejskie.

Ewakuacja była nieunikniona, choć władze ZSRR zwlekały z decyzją. Mieszkańcy spędzili ponad półtorej doby w warunkach silnego skażenia. Wielu nie znało skali zagrożenia. Na ulicach toczyło się normalne życie: ludzie spacerowali, odbywały się wesela, trwały przygotowania do majowych świąt.

27 kwietnia ogłoszono „tymczasową” ewakuację. Wyjazd wyznaczono na godzinę 14.00. O czasie czekały już dziesiątki autobusów i dwa pociągi, część mieszkańców mogła wyjechać własnymi samochodami. Trzy godziny później, około 17.00, miasto było niemal puste.

Ponad 47 tysięcy mieszkańców Prypeci ruszyło w nieznane, przekonanych, że wrócą po kilku dniach. Tak zakończyła się historia nowoczesnego miasta budowanego dla młodych rodzin i pracowników atomowej energetyki. Dawni sąsiedzi zostali rozproszeni po wsiach, miastach i krajach.

W kolejnych dniach, tygodniach, miesiącach, a nawet latach znikały następne miejscowości. Ewakuacje z terenów przeznaczonych do przesiedlenia trwały jeszcze do połowy lat 90. Dawni mieszkańcy Prypeci, którzy zdążyli ułożyć sobie życie np. w Poliśke, po raz drugi tracili dom.

RMF24.pl: 40 lat po Czarnobylu. Walka ze skutkami katastrofy w cieniu wojny