„Mój lęk wysokości objawiał się paraliżującą niechęcią do patrzenia w dół, zbliżania się do barierek oddzielających mnie od takiej czy innej przepaści, czy wchodzenia na drabiny. Unikałem też wchodzenia na niedostatecznie moim zdaniem umocowane platformy widokowe, to jednak dziedzina bardziej zahaczająca o strach. Do czasu” – pisze w felietonie Bartłomiej Ratajski, który dwukrotnie – w […]

Czytaj dalej