„Zatrzymaliśmy się przy pomniku z serii »Dzwony Czarnobyla«, zrobiliśmy kilka zdjęć monumentowi oraz pięknie wschodzącemu słońcu i ruszyliśmy dalej ulicą Hruszczewskiego. Przejeżdżając obok domu (wtedy jeszcze nieświadomie) dziadka, który dokładnie rok wcześniej pomógł mi wrócić do Polski oraz mijając remizę straży pożarnej, której strażacy 30 lat temu brali udział w gaszeniu Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej dotarliśmy […]

Czytaj dalej

„Na ukraińskiej części przejścia granicznego entuzjazm spowodowany naszym przybyciem był już bardziej stonowany, jednak dawało się zauważyć, że jesteśmy miłą odmianą podczas ich rutynowej pracy. Zapytany o cel podróży odparłem, że jedziemy w kierunku Kowla, a docelowo chcemy dojechać do Kijowa, co pomijając, że po drodze planujemy zahaczyć nielegalnie o Czarnobyl, w pewnym sensie było […]

Czytaj dalej

Oto pierwsza odsłona opowieści stalkera Stanisława o jego drugiej nielegalnej wyprawie do Zony. Początek kwietnia 2016 r., powrót z legalnego wyjazdu do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia – No i planowałem tego dziadka odwiedzić w przerwie między dwoma Czarnobylami, ale ostatecznie… – Chętnie bym pojechała na taki wyjazd – wtrąciła się w opowiadaną koledze historię poznana kilka […]

Czytaj dalej

Wyjazd z Zony, powrót do Malina i Korostenia, nowe znajmości i dwie hrywny w portfelu. Oto ostatnia część opowieści stalkera Stanisława o jego pierwszej nielegalnej wyprawie do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Okolice wsi Stare Sokoły ok. godziny 20:00 Kierowca (nazwijmy go roboczo „typowym Kolją”) mknął grubo ponad setkę po niezbyt równych ukraińskich drogach. Ja z kolei […]

Czytaj dalej

„Zapaliłem latarkę i moim oczom ukazał się znak »Prypeć«. Teraz mogę umrzeć – pomyślałem i zrobiłem to zdjęcie, wysyłając je od razu do Centrum Dowodzenia” – pisze na swoim blogu Stanisław, stalker z Polski. „Co chwila się zatrzymując i nasłuchując niepokojących dźwięków parłem na przód. Do moich uszu docierała jedynie cisza. Skierowałem swe kroki w kierunku […]

Czytaj dalej

„Zatrzymywanie się, podobnie jak dzień wcześniej, sprawiało dziwne wrażenie okrążenia przez jakieś mroczne siły, więc niezbyt wchodziło w rachubę. (…) Dodatkowy problem sprawiały dzikie zwierzęta. Z reguły o tej porze powinny smacznie spać, jednak budzone moim zapachem, czy sporadycznym światłem latarki potrafiły wydawać przyprawiające o gęsią skórkę dźwięki” – pisze na swoim blogu Stanisław, stalker z […]

Czytaj dalej

„Dochodzę do drogi, patrzę w lewo, w prawo, jeszcze raz w lewo – nic nie jedzie, można jechać. Po kilometrze monotonnej jazdy, z nudów zaczynam gadać do siebie mniej lub bardziej ciekawe rzeczy. Postanawiam opowiedzieć widzom historię awarii w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej im. Włodzimierza Ilicza Lenina, jednak nie zdążyłem nawet dokończyć pełnej nazwy elektrowni, bo […]

Czytaj dalej

Na przełomie lipca i sierpnia dwóch polskich stalkerów wybrało się na wyprawę do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Oto filmowa, pięcioodcinkowa opowieść Irydiusa i Stanisława o ich wędrówce do Prypeci pt. „Czarnobyl bez przepustki”. część I: Zatarte granice część II: Droga na północ część III: W kierunku Prypeci część IV: Śpiące miasto Prypeć część V: Powrót do początków […]

Czytaj dalej

„W Zonie nie ma niczego martwego. Wszystko żyje. Nawet Prypeć. Ona nadal żyje swoim życiem, ale nie takim, którym byśmy chcieli. Miasto, jakim ono było, zniknęło, umarło. Na jego miejscu jest inne miasto” – pisze o swojej nielegalnej wyprawie do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia Aleksander Kupnyj, dziennikarz, fotografik, były pracownik elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Pragnienie nielegalnej […]

Czytaj dalej

„Zaczynam pozdrawiać znajomych, rodzinę, a słysząc »dziwne dźwięki z krzaków« żegnam się z bliskimi, tak na wszelki wypadek.»Przynajmniej będziecie mieli nagraną moją śmierć« – myślę” – pisze w drugiej części opowieści o swojej pierwszej nielegalnej wyprawie do Zony stalker Staszek. Oto kolejny fragment jego tekstu z blogu opowiescistalkera.blogspot.com. 20 sierpnia 2015, godzina – pewnie około 1:00. Okolice […]

Czytaj dalej

Stalker Staszek w ubiegłym roku ustanowił rekord w przebywaniu na terenie Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Przebywał w Zonie przez 33 dni. Rekord ten dopiero niedawno został pobity. A jak rozpoczęła się przygoda Polaka z nieformalnymi wyprawami do Czarnobyla? Oto fragment z jego tekstu na blogu opowiescistalkera.blogspot.com. Od lat interesuję się Czarnobylską Strefą Wykluczenia. Jeżdżę tam dość […]

Czytaj dalej

– Chciałem udowodnić samemu sobie, czy faktycznie dam radę przetrwać tak długo. Pięć dni w Zonie to już jest dużo, ale wydaje mi się, że te pięć dni każdy potrafiłby tam przeżyć. Chciałem udowodnić sobie, że potrafię być tam miesiąc – powiedział w rozmowie z Licznikiem Geigera stalker Staszek, który aż 33 dni przebywał nielegalnie w […]

Czytaj dalej