„W Zonie nie ma niczego martwego. Wszystko żyje. Nawet Prypeć. Ona nadal żyje swoim życiem, ale nie takim, którym byśmy chcieli. Miasto, jakim ono było, zniknęło, umarło. Na jego miejscu jest inne miasto” – pisze o swojej nielegalnej wyprawie do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia Aleksander Kupnyj, dziennikarz, fotografik, były pracownik elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Pragnienie nielegalnej […]

Czytaj dalej

„Zaczynam pozdrawiać znajomych, rodzinę, a słysząc »dziwne dźwięki z krzaków« żegnam się z bliskimi, tak na wszelki wypadek.»Przynajmniej będziecie mieli nagraną moją śmierć« – myślę” – pisze w drugiej części opowieści o swojej pierwszej nielegalnej wyprawie do Zony stalker Staszek. Oto kolejny fragment jego tekstu z blogu opowiescistalkera.blogspot.com. 20 sierpnia 2015, godzina – pewnie około 1:00. Okolice […]

Czytaj dalej

Stalker Staszek w ubiegłym roku ustanowił rekord w przebywaniu na terenie Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Przebywał w Zonie przez 33 dni. Rekord ten dopiero niedawno został pobity. A jak rozpoczęła się przygoda Polaka z nieformalnymi wyprawami do Czarnobyla? Oto fragment z jego tekstu na blogu opowiescistalkera.blogspot.com. Od lat interesuję się Czarnobylską Strefą Wykluczenia. Jeżdżę tam dość […]

Czytaj dalej

– Chciałem udowodnić samemu sobie, czy faktycznie dam radę przetrwać tak długo. Pięć dni w Zonie to już jest dużo, ale wydaje mi się, że te pięć dni każdy potrafiłby tam przeżyć. Chciałem udowodnić sobie, że potrafię być tam miesiąc – powiedział w rozmowie z Licznikiem Geigera stalker Staszek, który aż 33 dni przebywał nielegalnie w […]

Czytaj dalej

Państwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia zainicjowała prace nad poprawkami do  ukraińskiego kodeksu postępowania administracyjnego. Zmiany mają znacząco podwyższyć kary za nielegalne przebywanie w Zonie. – Czynimy starania, aby informować opinię publiczną o tym, że przebywanie w Strefie Wykluczenia może doprowadzić do napromieniowania powyżej dopuszczalnych norm. I większość ludzi o tym wie. Jednak widzimy, […]

Czytaj dalej

– W moim życiu to było pewne zwycięstwo. Do tej chwili w moim życiu nie układało się najlepiej – mam duże problemy ze zdrowiem. Ale kiedy po raz pierwszy poszedłem do Strefy, stanąłem na dachu jednego z budynków w Prypeci i spojrzałem na elektrownię jądrową, to się popłakałem i powiedziałem sobie: “Jestem lepszy niż myślałem! Mogę […]

Czytaj dalej

– Każdy rodzaj wyjazdu ma swoje plusy i minusy. Wiadomo, że będąc legalnie nie ma się 24 godzin w Strefie, bo nawet mieszkając w Czarnobylu trzeba wrócić o określonej porze do hotelu. Będąc nielegalnie nie masz takich ograniczeń. Powiedziałbym, mówiąc w żargonie gier komputerowych, że „legal” to trochę taka „wczesna wersja alfa” wyjazdów nielegalnych. Będąc […]

Czytaj dalej

– Uważam, że dopóki jeżdżę nielegalnie w dobrej wierze, nie dewastuję tam niczego i robię to tylko dla siebie lub dla osób, z którymi jadę, to nie robię niczego złego – mówi w rozmowie z Licznikiem Geigera stalker Staszek, który był kilkanaście razy – legalnie i nielegalnie – w Strefie Wykluczenia. – Powiedziałbym, mówiąc w […]

Czytaj dalej