„Termachiwka, Krasjatycze, Dubowa… most coraz bliżej. Stresu tym razem nie ma, bo jedziemy w charakterze osób towarzyszących. W skrócie – odwozimy kolegę do samej granicy Zony. Ostatni zakręt, ostatnia prosta, pojawiają się betonowe zapory. Kierowca gasi silnik i obiecuje poczekać, a nasza czwórka idzie na najkrótszy w życiu nielegal”- pisze stalker Stanisław w swojej kolejnej […]

Czytaj dalej

„Koło drugiej w nocy byliśmy już w naszym mieszkaniu i po zjedzeniu skromnej kolacji poszliśmy na dach, zabierając ze sobą na raty karimaty i śpiwory. Było dość ciepło, a widok spadających gwiazd nad – wtedy jeszcze – starym sarkofagiem, będzie jednym z piękniejszych widoków w moim życiu. Zasnęliśmy” – pisze stalker Stanisław w ostatniej części […]

Czytaj dalej

„Odpowiedzialność, jaka na mnie spoczywała, a właściwie, jaka wydawało mi się, że na mnie spoczywa, była dość ogromna. Przy samotnych wyjazdach, nawet gdy coś pójdzie nie po twojej myśli, możesz być zły wyłącznie na siebie. Przy zabieraniu innych kompanów, wiesz, że w razie niepowodzenia wszyscy – nawet, jeśli tego głośno nie powiedzą, będą mieli ogromne […]

Czytaj dalej

Oto pierwsza odsłona opowieści stalkera Stanisława o jego drugiej nielegalnej wyprawie do Zony. Początek kwietnia 2016 r., powrót z legalnego wyjazdu do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia – No i planowałem tego dziadka odwiedzić w przerwie między dwoma Czarnobylami, ale ostatecznie… – Chętnie bym pojechała na taki wyjazd – wtrąciła się w opowiadaną koledze historię poznana kilka […]

Czytaj dalej

Wyjazd z Zony, powrót do Malina i Korostenia, nowe znajmości i dwie hrywny w portfelu. Oto ostatnia część opowieści stalkera Stanisława o jego pierwszej nielegalnej wyprawie do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Okolice wsi Stare Sokoły ok. godziny 20:00 Kierowca (nazwijmy go roboczo „typowym Kolją”) mknął grubo ponad setkę po niezbyt równych ukraińskich drogach. Ja z kolei […]

Czytaj dalej

Wyszliśmy na zewnątrz. Janusz oddał kluczyki jednemu z funkcjonariuszy, a ten odjechał w sobie tylko znanym kierunku. Ruszyliśmy w stronę zabudowań i znaleźliśmy się na piaszczystej ścieżce między kilkoma gospodarstwami. Milicjanci zatrzymali się, a Janusz odezwał się w te słowa: – Dobra Sławek (ciągle tak na mnie mówili) idziemy ci bardzo na rękę, więc coś […]

Czytaj dalej

” – Idziemy cię zastrzelić! O, w tym lesie. Widzisz? – powiedział SciFun. – Nie, strzały byłoby słychać! Powiesimy cię na drzewie za tę pękniętą dętkę – wtórował mu Janusz, zakładając mi przy tym pękniętą dętkę na szyję. – O, do twarzy ci w tym – dodał Byczek. Jako, że lubię taki czarny humor, tylko […]

Czytaj dalej

„Zapaliłem latarkę i moim oczom ukazał się znak »Prypeć«. Teraz mogę umrzeć – pomyślałem i zrobiłem to zdjęcie, wysyłając je od razu do Centrum Dowodzenia” – pisze na swoim blogu Stanisław, stalker z Polski. „Co chwila się zatrzymując i nasłuchując niepokojących dźwięków parłem na przód. Do moich uszu docierała jedynie cisza. Skierowałem swe kroki w kierunku […]

Czytaj dalej

„Zatrzymywanie się, podobnie jak dzień wcześniej, sprawiało dziwne wrażenie okrążenia przez jakieś mroczne siły, więc niezbyt wchodziło w rachubę. (…) Dodatkowy problem sprawiały dzikie zwierzęta. Z reguły o tej porze powinny smacznie spać, jednak budzone moim zapachem, czy sporadycznym światłem latarki potrafiły wydawać przyprawiające o gęsią skórkę dźwięki” – pisze na swoim blogu Stanisław, stalker z […]

Czytaj dalej

„Dochodzę do drogi, patrzę w lewo, w prawo, jeszcze raz w lewo – nic nie jedzie, można jechać. Po kilometrze monotonnej jazdy, z nudów zaczynam gadać do siebie mniej lub bardziej ciekawe rzeczy. Postanawiam opowiedzieć widzom historię awarii w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej im. Włodzimierza Ilicza Lenina, jednak nie zdążyłem nawet dokończyć pełnej nazwy elektrowni, bo […]

Czytaj dalej

Na przełomie lipca i sierpnia dwóch polskich stalkerów wybrało się na wyprawę do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Oto filmowa, pięcioodcinkowa opowieść Irydiusa i Stanisława o ich wędrówce do Prypeci pt. „Czarnobyl bez przepustki”. część I: Zatarte granice część II: Droga na północ część III: W kierunku Prypeci część IV: Śpiące miasto Prypeć część V: Powrót do początków […]

Czytaj dalej

Obcowanie z naturą to jeden z najważniejszych czynników, jaki przyciąga turystów i stalkerów do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Piotr Piekarski na wyprawie ze stalkerem Staszkiem miał możliwość bezpośredniego obserwowania grupy koni Przewalskiego, którym towarzyszył charakteryzujący się ciemnym umaszczeniem koń zimnokrwisty lub mieszaniec. Zdjęcia wykonał w miejscowości Illińcy.

Czytaj dalej