„HALF-LIFE. Od Czarnobyla do Fukushimy”

Fot. Arkadiusz Podniesiński

Fot. Arkadiusz Podniesiński

„Zapominanie o Czarnobylu i Fukushimie zwiększa prawdopodobieństwo, że nuklearna katastrofa może wydarzyć się gdzie indziej” – to motto otwierające album „HALF-LIFE. Od Czarnobyla do Fukushimy” Arkadiusza Podniesińskiego. Na jego wydanie podróżnik zebrał blisko 30 tysięcy dolarów na platformie KickStarter. Publikacja została ostatecznie wydana pod koniec lutego br.

Czarnobylska Strefa Wykluczenia zmienia się z roku na rok. Przyroda odzyskuje teren, który do niej należy, ale złomiarze oraz coraz większa liczba „turystów” niszczą to, co – naszym zdaniem – powinno zostać pomnikiem historii awarii w elektrowni jądrowej. Nie zobaczycie już m.in. składowiska sprzętu używanego do usuwania skutków awarii Rosocha. Nie zobaczycie także dobrze zachowanego mieszkania, szkoły czy sklepu w Prypeci.

W 2011 roku, 25 lat po Czarnobylu w wyniku potężnego trzęsienia ziemi i fali tsunami doszło do awarii w japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima I. Na mapie świata pojawiło się kolejne miejsce, które ludzie musieli opuścić z powodu wysokiego promieniowania.

Przez ostatnie lata Arkadiusz Podniesiński poświęcił dużo czasu na podróże między Ukrainą, Białorusią i Japonią, aby zebrać materiał potrzebny do stworzenia wyjątkowego fotoalbumu pt. „HALF-LIFE – od Czarnobyla do Fukushimy”.

Album zapiera dech w piersiach. To zbiór wyjątkowych zdjęć opowiadających historię dwóch miejsc, które połączyła katastrofa nuklearna. Jak pisze sam autor we wstępie, album ma pomóc w zrozumieniu w pełni sali i powagi obu wypadków, a także wciągnąć swoje własne wnioski.

Część poświęconą awarii reaktora w Czarnobylu poprzedza artykuł, który napisał Michaił Gorbaczow – ostatni przywódca Związku Radzieckiego. Z kolei o Fukushimie i działaniach japońskiego rządu opowiedział ówczesny premier Naoto Kan.

Album można kupić w dwóch wersjach – limitowanej – w kwocie 220 zł, a także standardowej – za 140 zł. Zamówienia on-line na stronie internetowej Arkadiusza Podniesińskiego.