Krótka historia nieoczekiwanego spotkania Fiedki z Katią, Maszą i Nataszą

Traktor Władimiriec T-25. Fot. Sigman / domena publiczna

Traktor Władimiriec T-25. Fot. Sigman / domena publiczna

W trakcie usuwania skutków awarii w Czarnobylu pracy było wystarczająco dużo dla wszystkich. Dla zdalnie sterowanych robotów, wojskowych maszyn inżynieryjnych, obłożonych ołowianymi płytami wywrotek i betonowozów, a także… dla traktorka Władimiriec „Владимирец”, model T-25.

Pochodzący z Włodzimierskiej Fabryki Traktorów (Владимирский тракторный завод) przez likwidatorów pieszczotliwie przezwany „Fiedią” („Федя”), miał bardzo ważne zadanie do spełnienia!

Czyżby Fiedię czekała randka z Maszą, Katią lub Nataszą? A może z trzema równocześnie? Вот, perwersja przemysłowa! Niestety nasz Fiedia do młodzieńców nie należał i sił mu brakowało (18,4 kW/25 KM).

Fot. autorambler.ru

Fot. autorambler.ru

Budowa powłoki ochronnej nad zniszczonym reaktorem, czyli obiektu „Ukrycie” (tzw. sarkofagu) wymagała oczyszczenia dachów sąsiednich budynków: dachu hali reaktora trzeciego bloku oraz dachu hali turbin. Przestrzeń do uprzątnięcia podzielono na jedenaście stref. Część z nich otrzymała przydomki od imion ważnych kobiet w życiu dowódcy części wojskowej operacji likwidacji skutków czarnobylskiej awarii, generała majora Nikołaja Dmitrijewicza Tarakanowa:

  • strefa „K”, czyli „Katia” (poziom promieniowania do 1000 R/h; do 10 Sv/h),
  • strefa „N”, czyli „Natasza” (poziom promieniowania do 2000 R/h; do 20 Sv/h),
  • strefa „M”, czyli „Masza” (imię najstarszej siostry generała, poziom promieniowania do 10 000 R/h; do 100Sv/h).
Opracowano na podstawie zdjęcia z serwisu chnpp.gov.ua / CC BY 4.0

Pole pracy Fiedki oznaczono kolorem żółtym. Opracowano na podstawie zdjęcia z serwisu chnpp.gov.ua / CC BY 4.0

Pole pracy Fiedki oznaczono kolorem żółtym. Opracowano na podstawie zdjęcia z serwisu chnpp.gov.ua / CC BY 4.0

Pole pracy Fiedki oznaczono kolorem żółtym. Opracowano na podstawie zdjęcia z serwisu chnpp.gov.ua / CC BY 4.0

Konie w silniku żelazne, ale operator w kabinie – już nie! Trzeba było otulić Fiedię ołowiem. Odrobinę pomagało chronić przed radiacją, lecz za dużo on ołowiu nie udźwignął. Pozbawiono więc Fiedkę mechanizmów, by odchudzić kawalera troszeczkę. Opasano linami i … na randkę z dziewczynami wysłano!

Fiedka w pracy.

Fiedka w pracy.

Zgarniał, spychał i przesuwał. Bez wytchnienia, aż do skutku. Pochowany bezimiennie w którymś z licznych mogielników.


Autor tekstu: Jacek Domaradzki

Każdy kwadrat jest rombem, chociaż nie każdy romb jest kwadratem, czyli krótka historia o tym, jak każdy IMR-2 jest IMR-em, chociaż nie każdy IMR jest IMR-2