Rekord został pobity

35 dni spędził w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia stalker Maksym Aleksaszyn z Moskwy. O jego wyczynie poinformował na Facebooku dotychczasowy rekordzista – stalker Staszek. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Polak przebywał w Zonie przez 33 dni.

„Miałem okazję się z nim spotkać podczas jego »czelendżu« i dać mu z kilogram jedzenia. Ponoć dlatego akurat tyle dni, bo 35 przeczytane nie jako liczba, a jako osobne cyfry, po rosyjsku (i w sumie po polsku też) brzmi podobnie do Prypeć” – napisał Staszek i dodał, że Maksym praktycznie nie ma palców u stóp: „Odmroził sobie onegdaj w mroźnej scenerii Zony i lekarze musieli mu je amputować”.

W liczbie 35, czytanej jako 3-5 można też doszukiwać się powiązań z zażywaniem środków odurzających. Chodzi tu m.in. o cyfrę 3, która w wymowie w języku angielskim podobna jest do słowa „trip”. Według „Miejskiego Słownika Slangu i Mowy Potocznej” trip to słowo często używane w odniesieniu do przygód odbytych po spożyciu jakiegoś narkotyku.